Data publikacji: 22.01.2026
Kategorie:
Mieszkańcy Pomorzan zmagają się z nietypowym i uciążliwym procederem handlu narkotykami, potocznie nazywany metodą 'na kreta'. Choć policja odnotowuje już pierwsze sukcesy w walce z tzw. 'kopaczami', lokalna społeczność mówi o prawdziwej pladze, która nasiliła się po Nowym Roku.
Proceder jest prosty, a zarazem trudny do wykrycia podczas rutynowych patroli. Handlarze zakopują nielegalne substancje w ziemi - najczęściej w parkach lub w pobliżu bloków mieszkalnych - a następnie przesyłają kupującemu dokładną lokalizację 'skrytki'. Klient zjawia się na miejscu, wykopuje towar i oddala się, co minimalizuje ryzyko bezpośredniego kontaktu między stronami transakcji.
Jak wynika z relacji mieszkańców Pomorzan, problem stał się szczególnie widoczny w okresie Świąt Bożego Narodzenia. Świadkowie wspominają jednak, że pierwsze podejrzane osoby kręcące się przy blokach były widywane już wiosną ubiegłego roku.
- Wzmożoną aktywność zauważyliśmy w okolicy Świąt Bożego Narodzenia. W zasadzie sąsiadka, która przyjechała w odwiedziny do rodziców, zaczęła interesować się osobami postronnymi, które zaczęły pojawiać się w okolicy naszego bloku bezpośrednio. Zaczęliśmy też zwracać uwagę na liczne dołki, które się pojawiały jak i ludzi, którzy kopali te dołki. Przez moment był spokój, natomiast po Nowym Roku ja osobiście gdzieś tam już kilka osób pogoniłam. Tu w bezpośredniej okolicy no to jest po prostu plaga według mnie - mówi jedna z mieszkanek osiedla.
Jak mówiła mieszkanka Pomorzan postawę służb mundurowych oceniają dobrze. Policjanci którzy interweniowali nie raz ułatwiali kontakt udostępniając im bezpośrednie numery telefonów
Efektem działań było ujęcie 33-letniego mężczyzny. Został on zauważony w momencie, gdy przy jednej z parkowych ławek odkopywał z ziemi podejrzane zawiniątka. Policjanci zabezpieczyli przy nim środki odurzające. Mężczyzna usłyszał już zarzuty, a sprawa trafi do sądu.
Na lokalnych grupach w mediach społecznościowych pojawiają się liczne wpisy sugerujące, że w proceder mogą być zaangażowani obywatele Ukrainy, jednak informacje te nie zostały oficjalnie potwierdzone przez policję. Służby apelują o dalszą czujność i zgłaszanie każdego podejrzanego zachowania.
Widzisz coś podejrzanego? Zachęcamy do kontaktu osoby, które posiadają informacje wymagającej reakcji naszych dziennikarzy. Kontaktować można się poprzez media społecznościowe lub telefonicznie pod numerem: 91 444 55 00.
Data publikacji: 22.01.2026