Data publikacji: 06.02.2026
Kategorie:
Historia jak z sitcomu, ale z poważnym finałem: szczecińskich policjantów wezwano, bo ktoś kradł betonowe elementy drogi, na miejscu sprawcy nie było, ale chwilę później okazało się, że jechał autem i miał kolizję z sarną.
Do domu dojechał, tam zasnął i nie otwierał drzwi policjantom - drzwi wyważono, 70-latek spał, bo był pijany. W takim stanie jechał autem - a i tak miał orzeczony dożywotni zakaz prowadzenia samochodu.
Jak informuje szczecińska policja: Po wytrzeźwieniu 70-latek usłyszał zarzuty złamania sądowego zakazu prowadzenia pojazdów oraz kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości.
Po zapoznaniu się z materiałem dowodowym sąd zdecydował o zastosowaniu wobec mężczyzny tymczasowego aresztu na okres trzech miesięcy.
Data publikacji: 06.02.2026