Data publikacji: 24.03.2026
Kategorie:
Dywersja i sabotaż. Tak poseł Prawa i Sprawiedliwości Artur Szałabawka opisał sytuację w Polskich Polimerach. Pod bramą Zakładów Chemicznych Police posłowie opozycji poinformowali o złożeniu zawiadomienia do prokuratury, oskarżając obecne władze grupy oraz rząd o celowe doprowadzenie fabryki do upadku.
Według Marka Gróbarczyka z Prawa i Sprawiedliwości obecny stan fabryki nie jest przypadkiem, lecz wynikiem świadomej strategii.
- To, co się wydarzyło w 2025 roku i dzisiejszy stan tej fabryki, która nie produkuje, stoi wyłączona, pokazuje na celowe działania całkowitego umartwienia i likwidacji tego przedsiębiorstwa. Zaniechanie podjęcia działań do uzyskania rynkowej wyceny tej grupy. To, co dzisiaj się dzieje, gdzie poliolefiny wyceniane są na miliard złotych, na miliard z groszem, to pokazuje, że ten zarząd albo celowo działa na szkodę przedsiębiorstwa, albo dąży pod czyimś wpływem do jego likwidacji. Rozwiązanie umowy z Hyundaiem to jest po prostu skandal w momencie, kiedy nie przygotowano serwisu do obsługi i napraw, i stwierdzono, że oni dzisiaj niczego nie potrafią sami naprawić - mówił były minister Marek Gróbarczyk
Według posła Artura Szałabawki brak produkcji przez ostatnie osiem miesięcy naraża instalację na nieodwracalne uszkodzenia:
- Gdy mówimy o polimerach pod rządami Platformy Obywatelskiej, to nie inne słowa, tylko te dwa: dywersja i sabotaż. Takie słowa na usta się cisną. I to jest coś strasznego, bo gdy weźmiemy sytuację od lipca 2025 roku i ciąg zdarzeń, który nastąpił, to możemy mówić o tym, że ta fabryka ma zostać zniszczona. I popada w ruinę. Instalacje wysokiej jakości, najwyższej technologii prawdopodobnie mogły ulec uszkodzeniu lub zniszczeniu albo zostać trwale sprzedane. Takie sytuacje to są albo dywersja, albo sabotaż - zaznaczył Artur Szałabawka
Jak mówił w porannej rozmowie Radia Super FM wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka, Polskie Polimery nigdy nie były dokończoną inwestycją:
- Mówiąc wprost, polimery są tą częścią grupy, która bardzo mocno ciągnie w dół przez to, że nigdy tam nie została odpalona działalność. W 2022 roku rozpoczęcie tej działalności było tylko i wyłącznie taką polityczną ściemą - to trochę tak jak z tą stępką naszą w Szczecinie - żeby otworzyć, pokazać, że coś działa, a tak naprawdę półprodukt do realizacji tego, co miało być produkowane, został kupiony gdzie indziej. Więc cała instalacja nigdy nie uzyskała stuprocentowej sprawności. No i niestety teraz borykamy się z problemami, które zostały pozostawione przez naszych poprzedników - stwierdził minister
Politycy Prawa i Sprawiedliwości sprawę zgłosili nie tylko do prokuratury, ale również do ABW, CBA, Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Najwyższej Izby Kontroli.
Data publikacji: 24.03.2026