Data publikacji: 25.03.2026
Kategorie:
Trener koszykarzy Wilków Morskich zirytowany 'tułaniem się po halach', miejska spółka zarządzająca Enea Areną odpowiada, że terminy są znane i ustalane z dużym wyprzedzeniem.
Ostatni mecz KING grał na Twardowskiego, bo Enea Arenie były targi - to utrudnienie bo kosze są inne - mówił po meczu Maciej Majcherek, trener koszykarzy.
- Nie może być tak, że my się tułamy po hali, nie możemy trenować na Enea Arenie, bo są targi, jest jakiś koncert albo festiwal kuchni azjatyckiej i nie mamy gdzie trenować. Jesteśmy w czubie tabeli, chcemy walczyć o medale i mistrzostwo Polski, a nie możemy trenować na swoich obiektach.
Druga drużyna grająca w Enea Arenie też spotyka się z takimi problemami - LOTTO Chemik Police musiał przekładać mecz, przypomina trener Dawid Michor:
- Też musieliśmy iść na kompromis, bo ostatnią kolejkę rundy zasadniczej mieliśmy grać ze Stalą Mielec, ale w terminie, kiedy była wyznaczona ta kolejka hala była zajęta, i musieliśmy przyspieszyć to spotkanie. Ale czy to jest powód żebyśmy narzekali?
Sytuację z wynajmem hali wyjaśniła w studiu Radia Super FM Celina Wołosz, rzeczniczka prasowa Żeglugi Szczecińskiej, czyli zarządcy hali:
- Hala ma swój kalendarz wydarzeń, ma swój harmonogram, który dzieje się przez cały rok. My, jako zarządca, dostarczamy klubowi i lidze wszystkie terminy, które mamy już zarezerwowane i mówimy: 'słuchajcie, w tym terminie obiekt jest już wynajęty'. Jeżeli się okazuje, że te terminy jednak się nakładają, no to też nie jest tak, że my stajemy klubowi okoniem i mówimy: 'radźcie sobie sami'. Pewne wydarzenia mamy zaplanowane z przynajmniej rocznym, jak nie dwuletnim wyprzedzeniem. W momencie, gdy ktoś rezerwuje halę powiedzmy dwa lata wstecz, no to trudno nam powiedzieć na trzy miesiące przed, że musi przesunąć swoje wydarzenie, bo wtedy wypada mecz.
Wilki Morskie do Enea Areny wrócą w najbliższy weekend, najbliższa 'terminowa kolizja' to z kolei końcówka maja.
Data publikacji: 25.03.2026