Data publikacji: 09.04.2026
Kategorie:
Zburzenie łącznic Trasy Zamkowej było przedwczesne, a sposób w jaki to komunikowano nieelegancki - oceniał w Rozmowie Radia Super FM działacz Konfederacji. Rafał Kubowicz, podkreślał, że mieszkańców nie uprzedzono, gdy rozpoczynał się remont drogowej arterii. Działacz partii Nowa Nadzieja przekonywał także, że powód ich zburzenia jest dyskusyjny - bo budowa Mostu Kłodnego prędko się nie rozpocznie.
- Nie wiadomo skąd dofinansowanie na Most Kłodny ma być - mówił Kubowicz. - Więc na lata zostaniemy z decyzją całkowicie niezrozumiałą dla mnie, czyli zburzenia nitek zjazdowych i wjazdowych Trasy Zamkowej. Bez przetargu oddano to zresztą firmie, która remontuje już wyjazd z miasta i zostało 7,8 miliona złotych wydane na zburzenie łącznic.
Polityk Konfederacji podkreślał także, że sam urząd był świadomy alternatywy: - Nie wzięto pod uwagę tego, co było w ekspertyzie z sierpnia, którą wyciągnąłem z miasta. A tam przeczytałem, że wyburzone ostatecznie łącznice mogły być zabezpieczone i dalej używane przez kilka lat. Czyli sierpniu mieliśmy ekspertyzę, która była zamówiona przez miasto, we wrześniu po zrobiono przetarg na Most Kłodny - a w grudniu, z dnia na dzień, to nie miasto, tylko prasa powiadomiła nas o tym, że buldożery wjeżdżają na nitkę zjazdową. To było według mnie nie fair i zbyt szybkie - oceniał Kubowicz w Radiu Super FM.
Ostatnio okazało się, że urząd przedłużył czas na składanie ofert w przetargu na budowę Mostu Kłodnego, zamiast do 6 marca teraz to 17 kwietnia. W postępowaniu koszt określono na minimum 350 milionów złotych.
Data publikacji: 09.04.2026