Słuchaj nas!
Teraz gramy:

Sukces szczecińskiego chóru i anegdoty z Werony

Kalendarz

Data publikacji: 24.04.2026

Autor: Andrzej Kutys

Kategorie:

Kultura Polska i świat Szczecin

Gdy ogłoszono, że zdobyli główną nagrodę prestiżowego Międzynarodowego Konkursu Chóralnego w Weronie, gdzie zachwycili jury, które przyznało im 98 punktów na 100 możliwych - na sali nie byli w komplecie - opowiadała w Radiu Super FM dyrygentka Chóru Politechniki Morskiej Sylwia Fabiańczyk-Makuch, ze śmiechem zdradzając tę tajemnicę ich wyjazdu do Włoch.

Wszystko zaczęło się od wieczoru poprzedzającego galę, gdy ugościł ich chór z Włoch - mówiła w naszym studiu Sylwia Fabiańczyk-Makuch:

- Mój chór nie zdążył na ogłoszenie wyników. Zdążylibyśmy na ten główny wynik, ale okazało się, że ochroniarze nie wpuścili moich chórzystów do środka bo mieli ze sobą torby, my chcieliśmy jeszcze później gdzieś tam pójść poświętować nad jeziorem Garda. Oni nie zdążyli na ogłoszenie głównego wyniku, na ogłoszenie tego naszego najważniejszego trofeum. Ja przeżyłam dramat, na twarzy malowały mi się wszystkie możliwe emocje, od radości poprzez złość. Ja byłam załamana, to była po prostu frustracja.

Dodajmy, że niemal maksymalną punktację festiwalu w Weronie przez ostatnie 34 lata zdobyły do tej pory tylko 3 chory - ze Szwecji, Węgier oraz Japonii.

Sukces szczecińskiego chóru i anegdoty z Werony

Kalendarz

Data publikacji: 24.04.2026

Autor: Andrzej Kutys