Data publikacji: 18.05.2026
Kategorie:
Osłabione kontuzjami KING Wilki Morskie we własnej hali przegrały 79:82 z Zastalem Zielona Góra - stan rywalizacji w ćwierćfinałowej serii Orlen Basket Ligi to 1-1, jej kolejne spotkanie już dzisiaj.
Kibiców zgromadzonych w Enea Arenie jeszcze przed pierwszym gwizdkiem zaskoczyła niedyspozycja kapitana zespołu Tomasz Gielo, który nie wziął udziału w rozgrzewce, nie zagrał też w meczu - jak się okazało, z powodu kontuzji pleców. W połowie trzeciej kwarty na parkiet z urazem kostki upadł Nemanja Popović, który nie wrócił już na boisko, a w składzie Wilków cały czas brakuje Przemysława Żołnierewicza. Ale nie tylko nieobecności były przyczyną porażki - mówił na pomeczowej konferencji trener Wilków Maciej Majcherek:
- Zrobiliśmy 21 strat, z tego Zastal zrobił 30 punktów. Myślę, że większość tych strat była niewymuszona, to był nasz bardzo duży problem. Będziemy coś kombinować, nie mamy wyjścia. Cały sezon nas omijały kontuzje, a tutaj jakieś fatum.
To nie koniec rywalizacji - podkreślał zawodnik KINGa Jakub Ucieszyński:
- Na pewno Zastal zaczął mocno fizycznie od samego początku. Narzucił swój styl gry, graliśmy pod ich dyktando. Jest to seria, stan rywalizacji jest 1:1. Jedziemy do Zielonej Góry i dalej walczymy. Seria jest do 3 zwycięstw, na tym to wszystko polega.
Kolejny mecz w ćwierćfinałowej rywalizacji Wilki Morskie zagrają już dzisiaj - spotkanie w Zielonej Górze rozpocznie się o 20:15.
Data publikacji: 18.05.2026