Data publikacji: 25.05.2026
Kategorie:
Przewaga w pierwszej połowie, w drugiej nieuznana bramka, która zdaniem trenera została zdobyta prawidłowo, a potem czerwona kartka dla bramkarza, przez którą między słupkami stanąć musiał napastnik - piłkarze Pogoni w pełnym emocji ostatnim meczu sezonu zremisowali 1:1 u siebie z GKS-em Katowice.
Bramkę dla Portowców w 31. minucie zdobył Filip Cuić. Potem prowadzenie podwyższył wprowadzony z ławki Kamil Grosicki, ale sędziowie uznali, że był na spalonym. To był błąd - komentował na pomeczowej konferencji trener Pogoni Thomas Thomasberg:
- To był dziwny mecz. Graliśmy z zespołem, który walczył o europejskie puchary. Pierwsza połowa była bardzo dobra. Stworzyliśmy dużo okazji. Mogliśmy spokojnie schodzić z większą zaliczką na przerwę. Kluczowym momentem w moim odczuciu było nieuznanie bramki Grosickiego, które w moim przekonaniu było błędem. Oczywiście można popełniać błędy, jednak możesz je potem skorygować na VAR-ze. Sędziowie przyjęli, że odbicie piłki przez zawodnika GKS-u było przypadkowe, ale w powtórkach widać, że to był błąd techniczny. Nie powinno więc tam być spalonego. Uważam, że okradziono nas w tamtej sytuacji z bramki.
W doliczonym czasie gry czerwoną kartkę obejrzał bramkarz Dumy Pomorza Krzysztof Kamiński, przez co między słupkami zastąpił go strzelec gola, Filip Cuić. GKS-owi udało się go pokonać, a zrobił to były zawodnik Pogoni Marcel Wędrychowski.
Portowcy sezon 25/26 w Ekstraklasie zakończyli na 9. miejscu, z przewagą 7 punktów nad strefą spadkową. Do gry w Europie Pogoni zabrakło 5 oczek.
Data publikacji: 25.05.2026