Data publikacji: 28.05.2026
Kategorie:
Ostrzeżenie przed komunikatem wydrukowanym na kartkach A4 rozlepionym w różnych punktach śródmieścia: "Zdradziłeś mnie Marcin W. - niech wszyscy zobaczą Wasze rozmowy" - i wielki kod QR, który rzekomo ma prowadzić do odkrycia sekretów zdradzonej kochanki. Okazało się, że to miała być nietypowa forma promocji lokalnego przedsiębiorcy. Jednak, jak podkreśla specjalistka, w dobie nagminnych internetowych oszustw absolutnie nie należy skanować takich komunikatów.
Prywatna detektyw Małgorzata Marczulewska ocenia, że lepiej nie sprawdzać, czy faktycznie to dzieło zemsty zdradzonej kobiety.
- Powinna zapalić nam się czerwona lampka - podkreśla Marczulewska. - Najwięcej obecnie jest oszustw internetowych. Jest to znamienne dlatego, że nie tylko seniorzy padają ofiarami takich działań. Coraz częściej młodi ludzie również klikają w nieznane sobie linki i padają ofiarami podobnych przestępstw. W dzisiejszych czasach, gdzie oszustw z zakresu cyberprzestępstwa jest cała masa, inwencja twórcza i pomysłowość oszustów czasami nawet mnie zaskakuje.
Okazało się, że taki sposób promocji wymyślił jeden z lokalnych przedsiębiorców. Przyznał się do tego w mediach społecznościowych, to miał być "zabawny, lekko prowokacyjny marketing".Data publikacji: 28.05.2026