Data publikacji: 22.07.2026
Kategorie:
Między dyżurami były przerwy, praca nie jest ciągła, a na wezwanie, więc jest czas na odpoczynek - ponadto, nie miał umowy o pracę, tylko cywilnoprawną, więc nie stosuje się zapisów Kodeksu Pracy: tak Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie odpowiada na publikację raportu NIK i zawartą tam informację o rekordziście, który miesięcznie wykazał 456 godzin spędzone w obsadzie karetki.
Oświadczenie pojawiło się także na facebookowym profilu WSPR: "Ratownik medyczny, o którym mowa w raporcie NIK, podjął wskazane dyżury w czerwcu 2024 roku. Była to osoba związana z WSPR tylko umową cywilnoprawną, do której nie stosuje się przepisów Kodeksu Pracy" - czytamy w piśmie.
Ponadto "ratownik medyczny pracował maksymalnie przez 24 godziny, czyli pełnił dwa 12-godzinne dyżury. Każdy dyżur 24-godzinny był odseparowany przynajmniej 12 godzinami czasu wolnego. Warto również zaznaczyć, że pracownicy medyczni świadczący usługi w WSPR nie pracują w czasie ciągłym" - wyjaśnia WSPR w Szczecinie.
Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła działanie stacji pogotowia w kilku województwach, w tym w zachodniopomorskim. W opinii wyrażonej we wspomnianym oświadczeniu władze WSPR w Szczecinie przekonują, że braki kadrowe wynikały z braków kadrowych u progu sezonu letniego na wybrzeżu. Więc "większość zdefiniowanych problemów nie dotyczy tylko WSPR w Szczecinie, ale także innych stacji pogotowia w Polsce oraz całego systemu. [...] Dla nas najważniejszym priorytetem jest pacjent, któremu zapewniamy ciągłość systemową i pełen dostęp do świadczonych medycznych czynności ratunkowych. Nasi medycy zawsze są gotowi nieść pomoc pacjentom” - oświadcza szefostwo stacji w Szczecinie.
Data publikacji: 22.07.2026